niedziela, 15 kwietnia 2012

2. Londyn

Jechałem właśnie samochodem kierując się do centrum Londynu. Chociaż nie bywałem tu zbyt często, miałem ogromny sentyment do tego miejsca.
Wczoraj spędziłem wspaniały dzień z moją rodziną uświadamiając  sobie jak bardzo za nimi tęskniłem przez ten rok i jak bardzo będę tęsknił po wyjeździe.Wykorzystując to, że gościliśmy wczoraj moją ciocię, która dawniej mieszkała w stolicy, odkupiłem od niej jej stary dom. Może nie był za wielki i luksusowy, ale na początek był w sam raz. Udałem się pod adres, który podała mi ciocia i wreszcie zaparkowałem samochód przed garażem. Zanim wszedłem do środka, rozejrzałem się po okolicy, stwierdzając, że jest to spokojna i zadbana dzielnica. Dom, po mimo, że opuszczony był przez całe dwa lata, wyglądał naprawdę niesamowicie. Wystarczy posprzątać i odświeżyć wszystkie zakątki i będzie idealnie. Od razu zabrałem się do pracy, żeby nie tracić czasu. Już wieczorem mogłem wnosić swoje rzeczy..   Zakończyłem ten przełomowy dzień w moim życiu gorącym prysznicem, który znacznie mnie odprężył. Położyłem się do łóżka i przeszywając wzrokiem pokój myślałem nad tym jak go urządzić. Po jakimś czasie usnąłem..
     Otworzyłem leniwie oczy, lecz po chwili znów zacisnąłem powieki porażony przez wpadające przez okno promienie słońca. Nie byłem do tego przyzwyczajony, iż w moim pokoju w Bradford zawsze panował półmrok utworzony przez ciemne ściany i zasłony. Dzisiaj muszę zacząć remontować mieszkanie, bo gdy zacznie się szkoła nie będę miał na to czasu. Zrzuciłem na bok kołdrę i usiadłem na łóżku stawiając nogi na zimnych panelach. Przeciągnąłem się ziewając przy tym i stanąłem przed zabytkowym lustrem w mosiężnej oprawie. Stwierdziłem, że będę musiał zadzwonić do cioci i spytać co zrobić z tymi wszystkimi starociami, bo mnie ten styl się nie podoba i zamierzam zlikwidować je z domu. Po zaliczeniu porannej toalety przebrałem się w ciemne rurki i białą koszulkę z motywem paczki papierosów. Włożyłem do kieszeni portfel i zszedłem na dół, do przedpokoju. Wciągnąłem czerwone Nike i wyszedłem na zewnątrz.
Usiadłem za kierownicą mojego Range Rover'a i ruszyłem do miasta.     
     Odnalezienie odpowiedniego sklepu zajęło mi trochę czasu, więc po zakupieniu wszystkich potrzebnych rzeczy szybko wróciłem do domu. Wyjąłem z bagażnika duży karton z zakupami i ostrożnie niosłem go do domu. Nagle poczułem jak o coś uderzam i po chwili znalazłem się na ziemi razem z kartonem. 
- Auć. - usłyszałem dziewczęcy głos, a gdy podniosłem głowę do góry spostrzegłem brunetkę trzymającą się za rękę. 
- Przepraszam, nie widziałem cię zza tego kartonu. Nic ci nie jest ? 
- Spoko, to ja powinnam uważać, a nie gapić się w telefon. Chyba nic, tylko ręka mnie boli, bo na nią upadłam. 
- Naprawdę mi przykro. - podniosłem się i wyciągnąłem w jej stronę rękę chcąc pomóc jej wstać. 
- Dzięki. - powiedziała chwytając moją dłoń. - Mieszkasz tutaj ? - spytała patrząc na mój dom. 
- Tak, wprowadziłem się wczoraj. 
- Oo. Od dwóch lat nikt tu nie zamieszkiwał.
- To dom mojej cioci, wyprowadziła się stąd i od tego czasu nawet nie myślała o sprzedaży domu. Dopiero teraz mi go sprzedała.
- Mhm. Tak w ogóle jestem Olivia. Mieszkam obok. 
- Zayn. Miło cię poznać. 
- Mnie również. Dobrze mieć w końcu młodego sąsiada, wszyscy, którzy tu mieszkają to osoby w już podeszłym wieku. 
- Ja będę uciekał. Mam trochę spraw do załatwienia. 
- Tak ja też. Urządzam dzisiaj imprezę. A właśnie. Może masz ochotę wpaść ? Poznałbyś ludzi no i wiesz.. 
- Dzięki, ale nie wiem czy się wyrobię. Chciałbym skończyć dzisiaj malowanie. 
- Malować możesz jutro, a impreza wiecznie trwać nie będzie. - zaśmiała się.
- No okej, skoro nalegasz.
- Wpadnij o 20. - uśmiechnęła się i pożegnała. 
Sam nie wiem co myśleć o tej imprezie. To dobry początek i możliwość poznania miejscowych ludzi, ale też ryzyko. Mam już za sobą swoje przygody i nie chciałbym znów ich przeżywać. Mimo coraz większych wątpliwości postanowiłem, że pójdę.
     Dochodziła już godzina 20. Podszedłem do walizki z ubraniami i wyszukałem jakiś ciuchów. Założyłem na siebie czarne rurki, białą koszulkę, a na to czerwoną koszulę w kratę. Postawiłem swoje nieco oklapnięte już włosy na lakier i ostatecznie przyjrzałem się sobie w lustrze. Stwierdziłem, że wyglądam dobrze i spojrzałem na zegarek. Jestem już spóźniony, ale to chyba dobrze. Nie lubię przychodzić na imprezy dokładnie na czas. Wciągnąłem czarne Nike i wyszedłem z domu.  
      Z domu mojej sąsiadki dochodziła już głośna muzyka. Zadzwoniłem na dzwonek, ale cudem byłoby gdyby ktoś go usłyszał, dlatego po prostu wszedłem do środka. Dom wypełniony był po brzegi ludźmi, aż ciężko było się przeciskać. Szukałem Olivii, ale nigdzie jej nie było. Udałem się do pomieszczenia wyglądającego na kuchnie, a tam na szczęście ujrzałem znajomą. 
- Jesteś jednak ! - krzyknęła, po czym podbiegła mnie ścisnąć.
- Jak ty to ogarniasz ? - spytałem z podziwem patrząc na tłum ludzi. 
- Daję radę. Nie jestem sama, mieszkam z przyjaciółką. O właśnie. Carmen ! Chodź tu ! - machała ręką do jakiejś dziewczyny. 
- To nasz nowy sąsiad. Mówiłam ci dziś o nim. Zayn, poznaj Carmen. Carmen to jest właśnie Zayn. - przedstawiła nas sobie, a my uścisnęłyśmy sobie ręce. Widziałem jak blondynka mierzy mnie wzrokiem, a potem znacząco uśmiecha się do przyjaciółki, co trochę mnie krępowało. Przyzwyczaiłem się, że na ogół podobam się dziewczynom, ale teraz trochę mnie to speszyło. 
- Chodźmy się zabawić. - powiedziała Oli i wręczyła mi do ręki drinka. Udałem się za nią do salonu, gdzie było trochę mniej ludzi. Piłem coraz więcej, a atmosfera stawała się coraz bardziej luźniejsza. Poznałem już trochę osób, a dziewczyny wciąż porywały mnie do tańca. Z początku bałem się, że ktoś może mnie rozpoznać, bo przecież nie byłem sławny tylko w Bradford. Wyluzowałem się kiedy jednak nikt nie zwracał na mnie zbyt dużej uwagi. 
- Chodź, poznasz moich przyjaciół. - pociągnęła mnie nagle Olivia w stronę kanapy. Siedziało tam czterech chłopaków, którzy jak dla mnie wyróżniali się z tłumu swoim wyglądem. Każdy z nich miał w sobie coś charakterystycznego , co przyciągało oko. Jeden z nich miał na głowie burzę brązowych loków, a gdy się śmiał widać było mu dołeczki, na które na pewno leciały dziewczyny. Do tego magnetycznie zielone oczy.. Chłopak obok niego, który ciągle szeptał mu coś na ucho, sprawiając, że tamten ciągle wybuchał śmiechem miał ciemne blond włosy z grzywką na bok. Wyróżniał się tu ubiorem, bo jako jedyny miał na sobie czerwone spodnie z podwiniętymi nogawkami, bluzkę w paski i do tego szelki. Musiał kochać modę. Kolejny to blondyn z roztrzepanymi włosami i hipnotyzującymi niebieskimi oczami. Na moje oko nie był Brytyjczykiem. Ciągle wpychając sobie do buzi chipsy, rozmawiał z ciemnym blondynem, który również miał grzywkę na bok, jednak trochę zakręconą przy końcach. Jako jedyny z wszystkich wydawał być się trzeźwy. 
- Chłopaki ! Poznajcie Zayna ! Zayn poznaj Harrego, Louisa, Niall i Liama. - wskazała palcem na każdego po kolei. Podałem rękę każdemu z nich i przysiadłem się obok. Widocznie zaciekawili się moją osobą, bo zadawali mi rutynowe pytania. Dzięki nim jednak dobrze się poznaliśmy. Tak jakby, bo w sumie to byli tak pijani, że co drugie słowo zaczynali się śmiać. Tylko Liam, tak jak przypuszczałem, nic nie pił, a to dlatego, że miał jedną nerkę. Chłopaki byli naprawdę w porządku. Później przysiadła się do nas także Olivia i Carmen. Dowiedziałem się, że blondynka i blondyn są parą. Nawet pasowali do siebie, nie tylko pod względem wyglądu, ale i charakteru. 
- Ja będę się zwijał już. - powiedziałem na ucho do brunetki siedzącej obok mnie. Było już późno w nocy, a na domówce zostaliśmy tylko my i czwórka poznanych dzisiaj chłopaków. 
- Już ? - spytała jakby zawiedziona.
- Jest późno, ludzie już wybyli.
- Tym się przejmujesz ? Zostań z nami, chłopaki zostają na noc, ty też możesz.
- Mieszkam przecież obok. - zaśmiałem się.
- Zostań.. - powiedziała cicho, po czym zamilkła. Chciałem się podnieść ale dziewczyna była we mnie wtulona. Spojrzałem na jej twarz i zobaczyłem, że już śpi. Reszta też już odchodziła do pokoi ledwo trzymając się na nogach. Nie mogłem już nic poradzić, a pijanej dziewczyny wolałem nie budzić. Oparłem się głową o oparcie sofy i zasnąłem..



   _____________________________________________

kolejny już za tydzień.
prawdopodobnie, aczkolwiek 
w przyszłym tygodniu mam egzaminy
i nie wiem czy dam radę napisać, więc przepraszam 
gdyby rozdział miał się opóźnić.

zostawiajcie opinie : )

20 komentarzy:

  1. łał zajebiste :d odwaliłas kawał dobrej roboty ;d poprostu arcydzieło :D 3mam kciuki za dlasze czesci i zycze weny
    zparaszam do mnie gdzie pojawiła sie 12 czesc opowiadania
    http://69-imagination.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Strasznie mi się tu u cb podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To jest po prostu..ohh... nawet nie mogę znaleźć odpowiedniego słowa. Boskie??
    Tak. Opowiadanie jest boskie ^^
    Życzę miłego pisania i weny :D
    www.kamcikk.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. jest super. kocham twoje blogi ! : )
    zapraszam do mnie i czekam na następny rozdział xx

    OdpowiedzUsuń
  5. kocham twoje blogi! są cudne!
    czekam na kolejny @tyskaa16

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam ! Czekam na następny <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Extra notka^^
    Ale czegoś nie rozumiem. Pisałaś że Zayn miał jakąś płytę (myślałam że chodzi o 1D), a teraz oni wszyscy spotykają się i dopiero poznają. Wytłumacz mi. Oni nie są jeszcze zespołem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie, w moim opowiadaniu, Zayn miał już za sobą karierę solową ;)

      Usuń
  8. szkoda, że tak rzadko będzie dodawać rozdziały. :(
    rewelacyjne opowiadanie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rzadko jak na razie. myślę, że po egzaminach przyśpieszę nieco tempa. : )

      Usuń
  9. Podoba mi się i czekam na kolejny.:D:*

    OdpowiedzUsuń
  10. Zajebisty,zapraszam do mnie :D
    http://i-focus-on-the-pain.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. super.Z niecierpliwością czekam na następny rozdział:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie mg sie doczekać rozdziału 3 .! <33333333

    ZAPRASZAM :

    Bohaterką opowiadania 'Dreams Come True' jest 19 letnia Ewelina . Marzeniem Natalii jest spotkanie swojego ulubionego zespołu - One Direction . Dziewczyna sporo zamiesza .. Czy spełnią się jej marzenia ? PRZECZYTAJ ! :)
    http://dreams-come-true-o.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Czyli 1D 'juz w komplecie' :) Super że nikt go nie poznał ciekawe co bd dalej... Czekam nn ^^

    OdpowiedzUsuń
  14. mrrrrrrrrrrrrrrrr <3 dziś niedziela yeaaah ! czekam xxx i powodzenia na egzaminach ; ))

    OdpowiedzUsuń
  15. Naprawdę świetny blog! Zakochałam się w tym blogu! Będę tu często zaglądać! http://najamajke.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń